- Chciałem pani opowiedzieć
Bukmacher |Typy |Kolorowe soczewki kontaktowe„— Chciałem pani opowiedzieć o pewnym jubilerze — zaczął Leon. Siedzieli już na leżakach w tych samych co dawniej pozach.
— A cóż pan ma wspólnego z jubilerami
— Ano, poznałem go przypadkiem, gdy płynąłem statkiem z Płocka do Warszawy...
— I co z tego...
— Znowu to się pani wyda absurdalne... W sąsiednim leżaku roześmiano się.
— Czy znowu coś z jakąś lampą
— A właśnie że tak. Zupełnie jak przed półgodziną z panią Sztajsowa...
— A cóż to pan ma za fobie... Czy to tak zawsze z panem — spytano niedowierzająco i już jakby ospale.
Uczuł, że widocznie nie ma chęci rozmawiać lub że te"%
mat ją mało obchodzi. Jej nisko uplasowany leżak miał dostawiony płócienny podnóżek. I oto znowu wydało mu się iż leżak drgnął. W każdym razie coś skrzypnęło. Może poruszyła się.
— Będzie wojna — posłyszał raptem.
Spojrzał w jej stronę. Miała chyba rozwiane uczesanie — w płóciennym wgłębieniu leżaka czerniała festonowata plama przysłaniająca jej twarz. Pastelowego granatu i czerwieni sukienki już nie sposób było odróżnić, jaśniały tylko ramiona i nogi. Domyślił się dlaczego tak mówi i dokąd patrzy.
— Pani o księżycu Nie odpowiedziała.
— Pan z pewnością powie, że ma w sobie coś jawajskiego — zauważyła potem leniwie i jakby coraz senniejszym głosem.“(3)
<<<< molot ciężko odrywa
| Młoda córka pastora >>>>
wycinanie styroduru |Huna |swietoszek